c

Dlaczego nie sięgamy do emocji, tylko zaleczamy ciało?

Opublikowano: 23.06.2025

Psychosomatyka - emocje zamknięte w ciele
Potrzeba oddania odpowiedzialności za swoje zdrowie w cudze ręce jest nie tylko indywidualnym lękiem, ale też kulturowym dziedzictwem.
Dlaczego nie sięgamy do emocji, tylko się zaleczamy?
…kontakt z emocjami jest często trudniejszy niż kontakt z bólem fizycznym.
Lepiej jest „łyknąć tabletkę”, niż zajrzeć w siebie i dotknąć głęboko ukrytego lęku, żalu, złości, czy wstydu. Ciało mówi prawdę, ale my tej prawdy się boimy.
Bo co się stanie, jeśli zobaczę, że moje cierpienie to nie „rak”, tylko nieprzeżyta samotność - być może rodowa?
Że migrena to nie tylko deficyt magnezu, tylko niewyrażony gniew?
To często za dużo. Szczególnie, gdy nikt nas nie nauczył, jak te emocje przeżywać, jak je trzymać w sobie z miłością i ciekawością, a nie z lękiem.
Skąd zaufanie do lekarzy?
Z historii. Z głodu bezpieczeństwa. Z przekazu, że „oni wiedzą, my nie”.

W naszym kręgu kulturowym autorytet lekarza był i nadal jest ogromny - bo w przeszłości naprawdę ratował życie, gdy inne metody zawodziły.
Poza tym, system edukacji i religii przez dekady uczył nas, że „ktoś z zewnątrz wie lepiej”: ksiądz, lekarz, nauczyciel, ojciec.
My - zwłaszcza jako dzieci - często słyszeliśmy: „nie przesadzaj”, „nie wymyślaj”, „ty się nie znasz”, „dzieci i ryby głosu nie mają” - co odcinało nas od wewnętrznego kompasu.
Kiedy w dorosłości pojawia się choroba, uruchamia się wewnętrzne dziecko, które szuka „dorosłego”, który zaopiekuje się bólem. I ten dorosły to często lekarz. Dlatego tak trudno nam uwierzyć, że uzdrowienie może płynąć z wewnątrz. Bo nigdy nie dostaliśmy prawa do samopoznania, zaufania do siebie, do własnej intuicji.
Co jeszcze nas powstrzymuje?
1. Lęk przed konfrontacją z tym, co było trudne - trauma, odrzucenie, brak miłości.
2. Społeczny opór przed emocjonalnością - „emocje są słabością”.
3. Brak edukacji o psychosomatyce - nikt nas nie uczy, że choroba to język duszy.
4. Brak wsparcia - nie każdy ma bezpieczne miejsce, w którym może te emocje rozpakować.
I na koniec…
To nie jest tak, że lekarz jest „zły”, a tylko psychika „dobra”. Medycyna zachodnia ma swoje miejsce - w ostrych stanach ratuje życie. Ale dopiero integracja: medycyny, psychologii, duchowości i ciała - prowadzi do prawdziwego uzdrowienia.
Nie każdy jest gotowy zajrzeć w siebie. I to też trzeba uszanować.
Ale każdy, kto to zrobi - odzyskuje coś bezcennego: poczucie mocy i sprawstwa nad własnym życiem.
Instagram logo Facebook logo YouTube logo Naffy logo